Karpiowe klamoty – wędka karpiowa

Bez wędki się nie da. Jeśli ktoś chce polemizować, bardzo proszę ;)

Wiem, że to nie wędka łowi ryby, ale no kurde – nie da się i już!

Skoro już ustaliliśmy, że musimy mieć kijek do karpiowania, to teraz trudniejsza część naszych rozważań, a mianowicie jaki? Jak zwykle w tego typu sytuacjach, odpowiedź brzmi: „To zależy…” Nie ma bowiem wędki uniwersalnej, nie ma takiej, która odpowiadałaby każdemu, a wybór jest uzależniony od kilku zasadniczych czynników, które omówię poniżej.

 

Rodzaj wędki

Tak na dobrą sprawę do łowienia karpi można byłoby użyć zwykłej wędki przeznaczonej do połowów gruntowych, o ciężarze wyrzutu powyżej 60-80 g i wydać na nią 2-3 razy mniej. Dlaczego więc każdy karpiarz (albo prawie każdy, bo przecież nie znam wszystkich w kraju i za granicą) wyposaża się w kij, który pełni przecież taką samą rolę, a kosztuje kilka razy tyle? Przyznam się, że nie wiem... Ale mogę powiedzieć, dlaczego ja tak robię. Otóż gdybym nastawiał się na łowienie karpi do 12-15 kg w niewielkiej odległości od brzegu, pewnie wybór tej pierwszej wędki nie byłby złą opcją. Jeśli natomiast mój kij ma sprawdzić się w następujących sytuacjach:

  • ekstremalne rzuty (często powyżej 100 m)
  • forsowne hole karpi przekraczających wagą 20 kg – na razie w teorii… ;))
  • łowienie w pobliżu zaczepów, roślinności podwodnej
  • łowienie na sztywno

to raczej zaufałbym karpiówce, specjalnie skonstruowanej do połowu w takich warunkach.

 

W ofercie firm karpiowych możemy znaleźć  także wędki teleskopowe, które dla mnie, za wyjątkiem kilku produktów renomowanych firm, są nieporozumieniem, a to ze względu na ich konstrukcję. Uprzedzę tutaj następny wątek i kolejne kryterium wyboru wędki, o którym chciałem napisać później. Pomoże mi to jednak wyjaśnić w szczegółach kwestie wędek teleskopowych. Otóż jednym z zasadniczych parametrów karpiówki jest jej krzywa ugięcia, wyrażana w angielskich funtach (lbs lub lb), co określa nam masę, jaką musi zostać przyłożona aby wygiąć szczytówkę wędki pod kątem 90º w stosunku do dolnika. 1 funt = ok. 0,45 kg. Wartość ta określana jest dla wędek składowych, biorąc pod uwagę ich progresję, czyli stopniowe uginanie się od szczytówki w stronę dolnika pod wpływem sukcesywnie zwiększanej siły. Co oczywiste, zupełnie inne są wielkości dla wędziska składowego, a inne dla teleskopu, posiadającego kilka – kilkanaście usztywnień blanku na całej długości (na łączeniach). Wartości te więc nie dają się do końca porównać.

Podsumowując, teleskopy mają generalnie marne właściwości rzutowe i nie zapewniają odpowiedniej mocy w różnych przypadkach. Ich przewagą jest natomiast możliwość złożenia do niewielkich rozmiarów, co dla niektórych osób ma kluczowe znaczenie ze względu na transport.

 

Niestety pewne utrudnienia w transporcie, ale taż największą moc ze względu na swoją konstrukcję zapewniają wędziska składowe. Z tej samej przyczyny co przy teleskopach, tzn. większej ilości połączeń i usztywnień, gorsze są wędki o 3 składach. Jest oczywiście na rynku kilka udanych modeli trójskładów, które osiągają podobne parametry, jednak ich cena również osiąga niezły pułap. Zdecydowanie lepszą pracę i równomierne ugięcie paraboliczne wykazują kije dwuukładowe. I ten wybór uważam za najlepszy. Wiąże się on oczywiście z koniecznością zakupu odpowiedniej wielkości pokrowca, ponieważ kije o długości 3,60 m po złożeniu mają ok. 1,90 m.

 

Krzywa ugięcia

Trochę już o tym przed chwilą napisałem. Jest to ciężar, jaki jest potrzebny do ugięcia szczytówki pod kątem 90º w stosunku do dolnika. Jak zatem widać, nie jest on tożsamy z ciężarem wyrzutu, który z kolei u większości producentów oznacza maksymalny ciężar, jaki może być używany przy wyrzucie, bez obawy o uszkodzenia wędki. Te dwie wartości są natomiast dość często błędnie utożsamiane.

W oparciu o przeprowadzone przez wędkarzy testy, można podać przybliżone odpowiedniki ciężaru wyrzutu, pojawiające się w różnych opracowaniach, które są bezpieczne dla naszych wędek:

  • 2 lb – 30-70 g
  • 2 ¼ lb – 35-75 g
  • 2 ½ lb – 40-85 g
  • 2 ¾ lb – 50-100 g
  • 3 lb – 60-110 g
  • 3 ½ lb – 70-125 g
  • 4 lb – 80-140 g

W tym miejscu przestrzegałbym przed zbytnim przywiązywaniem się do górnych wartości, dlatego że dla niektórych tańszych produkcji, może okazać się to ciężarem zbyt dużym. Pamiętać musimy także, że znaczne przekroczenie tej granicy, np. przy rzucie wypełnionymi workami pva może być dla naszej wędki niebezpieczne.

Jaka jest różnica pomiędzy poszczególnymi wartościami lb? Otóż kij o krzywej ugięcia 3,5 lb jest dość sztywny i służy zazwyczaj do zadań specjalnych. Bardzo dobrze nadaje się do dalekich rzutów ciężkim ołowiem, do połowu w rzece, wśród zaczepów i wszędzie tam, gdzie karpia trzeba przytrzymać na sztywno. Nie daje jednak dużej satysfakcji z holu, właśnie ze względu na ową sztywność.

Im mniejsza wartość krzywej ugięcia, tym wędka staje się bardziej miękka, a w związku z tym umożliwia lepsze czucie i amortyzację zrywów holowanej ryby, jednak kosztem zasięgu rzutu i możliwości połowu w trudnych miejscach. Myślę więc, że najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest wybór karpiówki o krzywej 3 lb, co zapewnia jego uniwersalność w różnych sytuacjach.

Warto w tym miejscu zwrócić jeszcze uwagę na linkę główną, której zamierzamy używać. Jeżeli bowiem łowimy z użyciem żyłki, rozciąga się ona na całej długości, nawet o kilka metrów i w ten sposób amortyzuje zrywy karpia w trakcie holu. Jeżeli natomiast stosujemy plecionkę, która nie jest rozciągliwa, cała amortyzacja przechodzi na kij. W tym przypadku, jeśli będzie on zbyt sztywny, nasze hole mogą kończyć się spięciem. Dlatego również z tego powodu wędka do 3 lb będzie lepszym wyborem.

 

Akcja wędziska

Akcja wędziska informuje nas o tym, w jaki sposób zachowuje się kij pod obciążeniem. Dopiero po zestawieniu obydwu parametrów, tj. krzywej ugięcia i akcji, uzyskujemy prawie 100% czytelny obraz pracy wędki.

Wyróżniamy 3 akcje wędziska:

  • szczytowa – wędka ugina się do 1/3 swojej długości. Jest przy tym sztywna, dlatego przyjemność holu karpia jest niewielka. Natomiast właśnie ze względu na swoją sztywność posiada bardzo dobre właściwości rzutowe. Jednak w przypadku osób nie posiadających odpowiedniej wprawy może być przyczyną sporej frustracji, ponieważ wędzisko takie strzela jak z katapulty (tak, to chyba dobre określenie) i przy braku wyczucia oraz popełnianych przy rzucie błędach, odległość wcale nie będzie imponująca.
  • paraboliczna – wędka ugina się na całej długości. Tutaj przyjemność holu jest znaczna, ponieważ bardzo dobrze czujemy rybę na całym kiju. Ponadto amortyzuje ona każdy zryw karpia, wybaczając tym samym wiele popełnionych błędów. Akcja paraboliczna to jednak ograniczenia rzutowe, z którymi musimy się liczyć.
  • semiparaboliczna – wędka ugina się do połowy blanku. Jak łatwo się domyślić, jest połączeniem dwóch poprzednich akcji z ich wadami i zaletami. Stanowiłaby zatem optymalny wybór dla początkującego karpiarza.

 

Obecnie konstruktorzy wędek karpiowych dążą do osiągnięcia pewnego ideału, jakim jest dla mnie akcja progresywna. Nie należy jej wymieniać jako odrębny typ akcji, jest to bardziej zestawienie dwóch jej różnych rodzajów.

Otóż wędzisko takie charakteryzuje się akcją szczytową przy wyrzucie oraz akcją paraboliczną w czasie holu. Taka wędka znajduje zastosowanie w różnych sytuacjach, m.in. w połowach na dużych dystansach, daje też możliwość dobrej kontroli zaciętej ryby i satysfakcji z holu.

Takie rozwiązania technologiczne przekładają się oczywiście na odpowiedni poziom cenowy.

 

Długość wędziska

Wbrew temu, co sądzą niektórzy, długość ma znaczenie… Jakie? Ano nie tylko takie, że przy wędkach długości 3,90 m nie posiadając samochodu typu kombi z trudem domkniemy bagażnik. Ma to także istotne znaczenie na łowisku. Przede wszystkim w kwestii odległości rzutu. Im dłuższe jest wędzisko, tym większy zasięg rzutu. Długość karpiówek mierzona jest zazwyczaj w angielskich stopach – foot, wartości są dwie: 12 ft i 13 ft, czyli 3,60 m i 3,90 m. Te dodatkowe 30 cm pomiędzy długościami przekłada się na kilkanaście metrów odległości rzutowej.

 

Inne ważne elementy karpiówki

To, na co warto jeszcze zwrócić uwagę przy zakupie wędki to uchwyt kołowrotka. Powinien mocno trzymać nasz kręciołek, a jego stopka nie może się w uchwycie poruszać.

Jeżeli chodzi o przelotki, to zdecydowanie najlepsze są typu SiC. Mają bardzo wysoką odporność na ścieranie, co jest istotne kiedy jako linki głównej używamy plecionki.

Mam kolegę, który dużą wagę przywiązuje także do wyglądu wędki i koniecznie szuka karpiówki z dolnikiem pokrytym korkiem. OK., wrażenia estetyczne też wpływają na komfort łowienia. Dla mnie osobiście jest to sprawą drugorzędną, albo i czwartorzędną. Uważam natomiast, że warto sprawdzić sobie wcześniej, jak taki kij leży nam w ręku, czy odpowiada nam jego akcja. Zachęcam więc do wycieczki do sklepu, gdzie możemy dany model pomacać i „przymierzyć” się do niego.

 

Cena

Nie ma co się oszukiwać, często w pierwszej kolejności patrzymy na cenę. Ja zachęcałbym jednak do odwrotnego podejścia. Najpierw przejdźmy przez wszystkie wymienione powyżej parametry i ustalmy które z nich będą w największym stopniu do warunków, w których łowimy oraz do naszych preferencji. Dopiero na końcu sprawdźmy ceny. Gwarantuję, że wędzisko, które nas interesuje znajdzie się w dość szerokim przedziale cenowym. Bardzo dobre karpiówki w cenach zaczynających się już od 150-300 zł można znaleźć w ofercie np. Shimano czy Chub.

Można również przejrzeć ogłoszenia na giełdach sprzętu w portalach karpiowych, albo zapolować na promocję w sklepach internetowych, gdzie zimą ceny trafiają się naprawdę okazyjne.

 

Rozpisałem się w tym artykule na temat wyboru odpowiedniej wędki karpiowej, a teraz muszę wszystkich rozczarować… Wędka nie jest wbrew pozorom najważniejszym elementem naszego wyposażenia. Dużo większe znaczenie ma konstrukcja zestawów, żyłka, a nawet kołowrotek. Dlatego lepiej wydać na kijek nieco mniej, a zaoszczędzone środki dołożyć do dobrego kręciołka, o którym przeczytacie w następnym artykule.

Zapraszam.

___________________________________________________________________

Karpiowe pozdrowienia,

Łukasz Potyrało


Wędzisko o progresywnej akcji ugina się coraz bardziej od szczytówki w stronę dolnika wraz ze wzrastającą siłą, która na nie działa



Firma Chub nic mi za to nie płaci, ale i tak zareklamuję jedną z najlepszych karpiówek w całkiem rozsądnej cenie

Autor : Łukasz Potyrało

Dodano : 2010-11-05 20:50:18

Wyświetleń : 9509

Oceniano : 0 razy

Ocena : Nie oceniano
Zaloguj się aby oceniać
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby komentować
Komentarze

Poza tym kupiłem je po 360 zł ;)

Do tej pory nie zauważyłem, żeby z przelotkami działo się cokolwiek, ale może trafiłem felerne egzemplarze ;P

P.S nawet tańszy model

Łukasz mogłeś dodać że robiony model Chuba Outkasta w Chinach o tak poularnych parametrach 12 FT 3 LB wśród karpiarzy w Europie ma jednego dużego bubla.Mianowicie rozwalające się przelotki,krzywo wjkejono fabrycznie albo z nadmiarem kleju widocznym na blanku.O gwarancji rzekomo dożywotniej nie ma co rozpisywać się bo to wie każdy w temacie.Kupować wędke za 450 zł by po paru sezonach bujać się z nią po serwisach żadna zabawa.Za te pieniądze lepiej kupić sobie Anaconde Razor 2 albo Daiwe Emblem.


BAGMAX - Torby i pokrowce na wymiar
Wszelkie prawa zastrzeżone dla Powercarp.pl 2010r