Skuteczne tricki z użyciem pva

Nęcenie punktowe jest bardzo skuteczna metodą umożliwiającą zwabienie karpie i skupienie ich uwagi dokładnie w tym miejscu, gdzie położona jest nasza przynęta. Użycie materiałów rozpuszczalnych jest szczególnie uzasadnione w kilku sytuacjach, m.in. w obecnym okresie, kiedy woda jest już chłodniejsza, a aktywność żerowania karpi zaczyna powoli spadać.

Każdy karpiarz wie, w jaki sposób używać materiałów pva. Ja chciałbym zaproponować natomiast kilka sprawdzonych przeze mnie tricków, które pomogą Wam podnieść skuteczność łowienia punktowego.

 

  • Do worków pva używaj pokruszonych kulek, ale nie tych tonących, tylko pop-upów. Uzyskasz w ten sposób taki efekt, że cząsteczki kulek o różnej frakcji zaczną się unosić ku powierzchni w różnym tempie i w różnych odstępach czasu, wspaniale rozprowadzając zapach. Każdy karp przemieszczający się w wyższych partiach wody zostanie skutecznie zwabiony w okolice dna, skąd unoszą się smakowite kąski.
  • Ta sama metoda może być zastosowana w trakcie połowu wśród roślin. Kulka tonąca wpadnie w zielsko i zostanie przez nie przykryta. Jako że same rośliny wydzielają intensywny dla ryb zapach, sygnał zapachowo-pokarmowy z naszej kulki może nie być dla karpi wystarczająco silny. Jeżeli natomiast użyjemy pokruszonych kulek pływających w worku pva, ich cząsteczki będą się unosiły spośród plątaniny łodyg i liści ku powierzchni, pozwalając karpiom bez trudu zlokalizować źródło pokarmu.
    Technika ta jest dużo skuteczniejsza niż obfite „boosterowanie” worków, ponieważ płynny dopalacz dosyć szybko zostanie rozmyty i rozproszony w wodzie.
  • Jeżeli w woreczku znajdują się gotowane konopie, to część z nich, podobnie jak cząsteczki kulek pływających, zostanie uniesiona do powierzchni, tworząc smugę zapachową. Dla pewności część z nich można wcześniej przesuszyć na słońcu.
  • Konopie i kukurydza są doskonałą zanętą. Jednakże ze względu na to , że przechowywane są w wodzie, nie jest możliwe ich zastosowanie z materiałami rozpuszczalnymi. Czy aby na pewno? Istnieje jedna, bardzo prosta metoda, umożliwiająca używanie mokrych ziaren wraz z pva. Mianowicie wystarczy pokryć je cukrem pudrem. Wchłonie on i zwiąże wodę, a dodatkowo dzięki słodkiemu smakowi podniesie atrakcyjność zawartości woreczka dla karpi.
  • Komponując zanętę, która zostanie podana w formie kiełbasek z siatki pva, użyj mieszanki kilku różnych składników. Jeżeli łowisz na kulki o zapachu rybnym, krabowym, krewetki, ośmiornicy czy na innego „śmierdziucha”, proponuję wymieszać następujące składniki:

- mix, z którego były robione kulki

- drobny pellet halibutowy

- pokruszone kulki

- mielone, prażone konopie

- gotowane konopie

- tuńczyk z puszki w oleju

- booster o tym samym zapachu, co kulki

Pęczniejąca pod wpływem wody zanęta rozsadzi rozpuszczającą się siatkę pva. Mieszanka powyższych składników będzie doskonale pracowała na dnie, tworząc chmurę i uwalniając składniki unoszące się do powierzchni. Zwabione zapachem ryby powinny wręcz rzucić się na zanętę, nie omijając kulek przynętowych.

  • Wsyp do worka suchej zanęty. Po rozpuszczeniu się pva zacznie ona bardzo mocno pracować, przesiąkając wodą i część drobin zostanie wyniesiona do powierzchni, robiąc w wodzie spore zamieszanie.
  • Zastosuj metody opisane przeze mnie w artykule „PVA trochę inaczej…”. Dzięki temu cały zestaw osiądzie delikatnie na mulistym lub zarośniętym roślinami dnie.
  • Latem, kiedy woda jest ciepła oraz przy znacznych głębokościach, używaj podwójnych woreczków, aby mieć pewność, że nie rozpuściły się one przed dotarciem do dna. Wówczas prezentacja Twojego zestawu mogłaby nie być taka, jak zakładałeś.
  • Aby sprawdzić czas rozpuszczania się materiału pva, umieść w worku razem z zanętą kawałek pianki pva, która po rozpuszczeniu worka szybko wypłynie na powierzchnię. Jako że jest dobrze widoczna, będziesz wiedział, w którym momencie rozpuści się worek. Pianka pokaże Ci też dokładnie miejsce położenia zestawu.

 

Jak widać nawet z tak z pozoru prostą metodą jak nęcenie punktowe przy pomocy materiałów pva warto trochę poeksperymentować, ponieważ możemy zyskać całkiem nowe możliwości prezentacji naszej przynęty i zainteresowania karpi.

Mam nadzieję, że przedstawione tricki okażą się skuteczne również w Waszym przypadku.

Dajcie znać...

___________________________________________________________________

Karpiowe pozdrowienia,

Łukasz Potyrało


Przygotowana w formie kiełbasek mieszanka odpowiednich składników, to uczta obok której karp nie może przepłynąć obojętnie

Autor : Łukasz Potyrało

Dodano : 2010-10-12 23:27:00

Wyświetleń : 3953

Oceniano : 0 razy

Ocena : Nie oceniano
Zaloguj się aby oceniać
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby komentować
Komentarze

W temacie ziarenek w pva - drugim trick'iem, jest użycie soli. do pojemnika nabieramy wody, najlepiej z łowiska, dosypujemy (sporą garść na ok. 0.5l. wody), mieszamy i dosypujemy garść, dwie ziaren. Po kilkuminutowym moczeniu nadaja się do pakowania w siatki/worki... niektóre materiały (np. eap) lekko kurczą się i ciemnieją pod wpływem, mokrych, słonych ziaren i inne zaś pozstają nie zmienione (np. korda) ale nie zdarzyło mi się by tak przygotowane ziarna (sypane "prosto" z "roztworu", nie odsączane) rozpuściły by siatkę, a często lezały one "nabite" kilka godzin (zapasy na noc)... Co do obaw o wpływ soli na brania - sól co najwyżej pomoże;) - sam gotując ziarna sypię syołową łyżkę soli na kg. ziaren. Równiez kulki "przyprawiam" na słono (1-2 łyżeczki na kg. mixu i drugie tyle do wody, na której je paruje), nawet te "łamane" owocami (jestem zwolennikiem "śmierdzących mixów")...

zasadność stosowania podwójnych worków, w obecnej chwili mija sie z celem i generuje niepotrzebne koszty. Powód? Przynajmniej kilka firm, dostepnych w Polsce "na bierząco" ma w swej ofercie matriały pva przeznaczone na głębokie bądź ciepłe wody (np. eap


BAGMAX - Torby i pokrowce na wymiar
Wszelkie prawa zastrzeżone dla Powercarp.pl 2010r