Uniwersalna kulka proteinowa

Wielokrotnie zadawałem sobie to pytanie. Czy na dzisiejszym rynku przynęt możemy kupić kulki proteinowe, lub też inną karpiową przynętę, na którą w każdym jeziorze, rzece,  stawie , w każdym rejonie kraju lub też świata będziemy mogli skutecznie łowić karpie. Czy istniej taka uniwersalna kulka, uniwersalny zapach na który karpie wszędzie będą reagować tak samo, czyli będą chciały ją zjeść. Osobiście myślę że takiej kulki jeszcze nikt nie wymyślił i raczej ciężko będzie stworzyć takie cudo. Myślę  że jeśli nawet ktoś wymyślił by taką kulkę to cały biznes związany z produkcją kulek szybko by przestał istnieć, bo po co produkować kulki truskawkowe, ananasowe ,i wszystkie inne, jeśli mieli byśmy jedną kuleczkę na którą byśmy wszędzie i w każdych warunkach łowili karpie.


Oczywiście istnieją kulki bardziej łowne i mniej. Kulki na które w większości łowisk możemy liczyć na dobre, lub chociaż zadawalając wyniki. Ale nie zmienia to faktu  że nie na każdym łowisku złowimy na nie karpia. Wielokrotnie będąc na łowisku miałem brania tylko na jeden rodzaj kulki, chociaż testowałem kilka innych. Były też sytuacje gdzie na kilkudziesięciu wędkujących na całym zbiorniku tylko ja miałem brania ryb i tylko na jeden rodzaj kuleczki, i  nawet myślę że nie chodziło tu o samą kulkę ale o dip w jakim była długo dipowana. Takim moim kilerem okazała się kuleczka ananasowa dipowana w dipie ananas-brzoskwinia. I myślę że to właśnie zapach brzoskwini tutaj miał największe znaczenie. Na samego ananasa nie było już takich efektów. Testy akurat odbywały się nad jeziorem Dobro Klasztorne, gdzie karpiki degustują się w owocowych kuleczkach. Różnego rodzaju ,,śmierdziuchy,, są mało skuteczne na tym łowisku. Łowiąc na innych łowiskach kulki te  nie były już tak bardzo skuteczne jak na Dobrze. Miałem dobre efekty, ale nie rewelacyjne. Kulki o zapachach rybnych, muszli i inne  ,,śmierdziuchy,, okazywały się niezastąpione na innych łowiskach , gdzie karpie do owocówek nawet nie podpływały. I tu możemy zadać sobie pytanie, dlaczego tak jest?, że w jednym zbiorniku karpie pobierają w 90 % kulki owocowe,  a na innym zbiorniku na owocówki nie będziemy mieli nawet jednego brania.  

Dlatego możemy śmiało powiedzieć  że nie znajdziemy uniwersalnej kulki. Możemy jedynie wymyślać co chwilę to nowe zapachy i smaki, testować je i wybierać te które dają najlepsze efekty. Mogę nawet się pokusić o porównanie karpi do ludzi. Jedna osoba  lubi zjeść np. schabowego z kapustą i ziemniakami, a inna osoba nawet nie spojrzy na nasze danie i wybierze np. słodkie ciasto lub inne słodkości. Podobnie jest z karpiami, jedne uwielbiają kuleczki truskawkowe, a inne skuszą się tylko na rybkę, muszle  lub też kałamarnice. W Polsce  przysmakiem jest np. bigos, a we Francji ślimaki. Tak samo z karpiami, kulki testowane np. na wodach francuskich dają inne efekty niż  w Polsce lub też innych krajach.



Z tego mojego rozważania wynika jedno, nie możemy poprzestać tylko na sprawdzonych kulkach, musimy ciągle szukać czegoś innego, nowego.  Bo nie wiemy czy nowo wymyślony zapach nie będzie naszą tajną bronią.  A przecież istniej mnóstwo smaków, zapachów w naturze których jeszcze nie spotkałem w kuchni karpiowej. A może bardzo dobre efekty uzyskali byśmy na kulki o smaku np. arbuza, czosnku, porzeczki, jabłka itp. Kto wie, jeśli ananas, czy truskawka na wielu łowiskach są bardzo skuteczne to może i te by się sprawdziły. W naturze występuje bardzo dużo naturalnych aromatów, które jeszcze nie zostały  sprawdzone w karpiowej kuchni.

A może sięgnąć należy po całkiem zapomniane już przynęty, może to akurat zapomniany ziemniak okaże się nr.1 na wielu łowiskach. Przecież  to właśnie ziemniaki były używane przez wiele lat jako przynęta karpiowa.  Współcześni karpiarze niestosują już tego przysmaku jako przynęty, głównie przez problem z założeniem na włos. Technika połowu  zmieniła się  przez lata to i przynęty się zmieniły, ale na ziemniaki były poławiane naprawdę duże okazy karpi przez wiele lat. Czy może ktoś z nas próbował ziemniaczka jako przynęty, a może  trzeba wymyślić kulki o zapachu ziemniaka? Firmy produkujące przynęty karpiowe naprawdę mają duże pole do popisu, tak samo jak grupa karpiarzy którzy sami produkują kulki. Kiedyś sam próbowałem robić kulki proteinowe, lecz na dzień dzisiejszy już tego nie robię, głównie z powodu braku czasu, może kiedyś spróbuje ponownie.





Jeśli chodzi o smaki rybne, mięsne to też nie brakuje mi ciekawych pomysłów.  Rosół, moje  ulubione niedzielne danie. Czy zapach, smak i aromat niedzielnego rosołku może posmakować także dużym karpiom. Spotkałem już kulki- gulasz, wątroba  a więc dlaczego nie rosół. O ile wiem to nikt jeszcze nie wymyślił takich kulek. Może kiedyś coś mnie natchnie i spróbuje opracować jakąś  tajną recepturę dzięki której  te największe karpie coraz częściej będą się meldować na moich hakach. Póki co kupuje i testuje kulki firmowe i ciągle szukam takiej uniwersalnej a zarazem bardzo skutecznej kulki. Jak na razie jeszcze takowych nie znalazłem i chyba szybko nie znajdę.

____________________________________________________________________

Paweł Dolat

Autor : admin

Dodano : 2012-02-19 19:49:27

Wyświetleń : 304

Oceniano : 0 razy

Ocena : Nie oceniano
Zaloguj się aby oceniać
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby komentować
Komentarze
Brak komentarzy

BAGMAX - Torby i pokrowce na wymiar
Wszelkie prawa zastrzeżone dla Powercarp.pl 2010r